Zycie raczej skomplikowane.Wyjechalam z Polski tydzien przed stanem wojennym z dziecmi. Maz nigdy nie dojechal, zmarl na atak serca. Reszta to dluga historia zycia w USA.
Pana z podobnymi zainteresowaniami. Tesknie za jezykiem polskim, nigdy nie zamerykanizowalam sie. Przyjazn najwazniejsza i podobne upodobania oraz plany na przyszlosc.