Trzeba cos skrabnac, prawda? Ale co? Nazywam sie Robert. Urodzilem sie w Sztokholmie i cale zycie w Szwecji mieszkam (z wyjatkiem kilku lat w Anglii w czasie studiow). Mysle, ze ogolnie uwazano mnie za milego, inteligetnego i rownego goscia. Czesto jestem rozesmiany i wesoly. Zycie jest po to by kochac. Siebie i innych. Codziennie widze i nie wierze jak ludzie potrafia sobie dokuczac. A po co? Przeciez mozna inaczej.
Szukam cieplej, milej i szczerej kobiety na poziomie, ktora wie co to znaczy kochac i ktora nie boi sie uczuc. Jezeli okaze sie, ze masz tez poczucie humoru i o drobine szalenstwa, predko sie w tobie zakocham.
Interesuje w zasadzie sie wszystkim oprocz sprawami zwiazanymi z technologia. Fascynuje mnie era romantyzmu, wiec uwielbiam literature z 19 wiegu oraz muzyke np Chopina, Mendelsohna, Brahmsa i Griega. Lubie podrozowac i szczesnym trafem moj zawod temu pozwala. Chetnie spedzam dlugie noce az do rana rozmawiajac o wszystkim pod niebem (oprocz oczywiscie technoligi).