Szukam dziewczyny, przy której milczenie nie będzie krępujące. Takiej, która potrafi powiedzieć, co czuje i nie ukrywa siebie pod jakąkolwiek maską. Takiej, która potrafi słuchać i nawet wtedy, gdy padają słowa prawdy nie obraża się, ale stara się zrozumieć. Szukam dziewczyny będącej moim przeciwieństwem, abyśmy mogli się wzajemnie uzupełniać. Czy wierzysz w odnajdywanie się ludzi w tłumie? Może to my szukamy siebie nawzajem, ale mając przymrużone powieki nie zauważamy siebie?