Pisać o sobie? Bicie piany? Przecież JEST NAPISANE: "Po Uczynkach Ich Poznacie". Tego się trzymaj. Moja lokalizacja: System wpisał co wiedział; nie protestuję; ciepło-ciepło. Mój wiek: amerykański; a przyjechałem do Stanów w połowie życia; pomnóż sobie przez dwa. Wyjaśnię: zapytania o wiek rozśmieszają mnie. A cóż to za kryterium? Jeżeli mój wiek jest dla Ciebie krytyczny ... then look the other way. Stan: moja odpowiedź jest naciągana, gdyż opcje systemu uważam za mizerne. Nie mam oporów z wyjaśnieniem Tobie mojego Stanu! Alkohol: odpowiedziałem na tyle, na ile pozwoliły mi - znowu mizerne - opcje Systemu. Lubię nie chlać ale Smakować. Od lat przyrządzam domowe nalewki. Dla smaku i dla zdrowia.
Bratniej duszy dla której włóczęga ma sens. Dla której Szlak jest interesujący. Ważniejszy niż odfajkowywanie atrakcji, wspomagane fotkami gdzie-to-my-nie-byliśmy. Harmonia włóczęgi jest chyba najważniejsza; bo motywuje; nadaje sens. Włóczega jako odtrutka - bo Cywilizacja nas zatruwa! Włóczęga NIE jako ucieczka - ale jako powrót. Niedomówienie takie ...
National Parks. Prawdziwie (!) historyczne miejsca. Dla przykładu: Orlando (FL) odpada; bo sztuczne. Wejscie na szczyt góry! Nie musi to być Everest. Sluchanie fal oceanu. Patrzenie na rybki w górskim strumyku. NIE na ekranach Mediów ! Pralnie mózgów pozostawiam tym którzy inaczej życ nie potrafią.