Cóż... ciężko pisać o sobie...
Zdecydowałam że już zbyt długo liżę i leczę rany po ostatnim razie.
Choć przyznam robię to bez przekonania, szukam...
Nie szukam księcia na białym koniu ale kogoś, kto w pełni będzie zaslugiwał na to bym do niego zwracała się "książę mój ". Ktoś powie.. nic nowego.. jak każda kobieta.
Tak. Jestem jak każda kobieta...