jestem w trakcie rozwodu, ktory juz trwa 1,5 roku . jestem podobno bardz mila i sympatyczna ,wesola bylam ,ale powoli wracam do normalnego zycia (sama). mam syna i 3 wnukow : Fabiana 12 lat, Amelie 4 lata i najmlodszy Pablo 2 latka. Jestem szczesliwa, ze je mam, gdy przyjdzie smutna chwila wsiadam w auto i jade do moich wnukow. Dobrze ,ze nie mieszkaja daleko 20 km ode mnie.A tak wogole to jestem kobieta, spragniona milosci i sczescia, zgody bez klotni i pijanstwa.