Wbref pozorom nie jestem ani fajny ani sympatyczny...wielki bżuh i maly...mórzdrzek...nie da się ze mnou nawet pogadac bo jestem milczkiem...w toważystwie nie umjem się zahować a jusz w damskim to w ogule. Wyglond mam fatalny, nawet nie wiem, czy nie odrarzajoncy (unikam patszec w lóstro). Myjeu sieu żatko ale skótecznie