Religijny to ja nie jestem - nie mogę pojąć jak można dać się opętać jakąkolwiek wiarą zamiast realnie popatrzeć na świat. Mistyka to taki fajny rozdział w życiu, ale dlaczego dać się omamić w dobie informacji dostępnej na każdym kroku?
Nie podobają mi się (do zamieszkania) dwa "najpiękniejsze" na świecie kraje - usa i kanada, no... może trzy, bo i wielka brytania też nie... (z małej litery, bo takiej odpustowości jak w tych krajach nigdzie nie spotkałem, stąd brak szacunku). Uwielbiam Stary Kontynent i jego urok.
I nie rozumiem tych co nie mają konta premium, a przecież przychodzą tu, aby się poznać? To tak jakby szkoda wydać na obiad!
Zdjęcia nie zamieszczam, bo wygląd w moim wieku nie najważniejszy - choć nie omieszkam dodać, że może być ważny w późniejszej znajomości.
A szukam szarej, nieporadnej, no i oczywiście niespkojnej i niemiłej kobiety, z której mógłbym zrobić Damę (nie tylko dla siebie ! ). Wszystkie miłe, religijne i ułożone kobiety mnie nie interesują (zdecydownie wolę rozpustne) - taki rozdział w moim życiu już minął. Innymi słowy wolę niebo na ziemi, niż być w niebie po zejściu z tego padołu. Tak na prawdę chciałbym spotkać bratnią duszę do podróży (nie tej plażowej i hotelowej). Połazić po górach, pobłakać się po starym mieście, po ciekawym parku !!!
Ostatnio przestałem pić i patrzę w gwiazdy na niebie. Nie palę, bo przez dym nie widać gwiazd !
Żonę mam, bo tak wypadało będąc młodym (żyjemy w układach "roomates") - to info dla ciekawskich. Uważamy oboje, że adwokatom nie trzeba płacić za to co już sami wiemy - chyba, że zajdzie taka konieczność.