Jesteś kolejną naiwniarą, która myśli, że jest wyjątkowa, zwariowana, inna niż wszystkie, „jestem jaka jestem”.
Profil założyłaś „przypadkowo” „z ciekawości” lub „sama nie wiem po co”. Masz negatywne zdanie o większości tutejszych facetów, a mimo tego korespondujesz z nimi, bo łapiesz się na ich retuszowane zdjęcia, ukrywane związki, potomstwo,a przede wszystkim nie dostrzegasz tego najważniejszego – że są po prostu beznadziejni. Tacy jak ty.
Jesteś kolejną zakompleksioną kobietą, która nie ma figury modelki, nie jesteś nawet szczupła, nie masz fajnych jędrnych piersi i wydaje ci się, że modnie jest mieć wygolone miejsca intymne.
Jeśli pochodzisz z patologicznej rodziny to masz kolczyk także w innym miejscu niż uszy oraz co najmniej jeden tatuaż. To zawsze cechuje kobiety z marginesu, kobiety bez klasy, kobiety z drugiego sortu...
Jesteś sama, bo takie jak ty są skazane na wieczne szukanie wielkiej miłości i naiwnie myślisz, że taką tutaj znajdziesz. Czytasz mój profil i tracisz nadzieję, że tą miłością będę ja. Słusznie. Nie masz u mnie żadnych szans.
Ciag dalszy..Znalazłaś się tutaj, bo wcale nie szukasz księcia z bajki. Już dawno przestałaś o takim marzyć. Teraz potrzebny jest ci tylko facet, który da ci „bezpieczeństwo”, „całego siebie”, „szczerość” i – uwaga najlepsze – „wierność”.
Bo przecież rzucano cię już wiele razy, prawda?
Pytasz, dlaczego? Odpowiadam: bo wbrew temu, co wielu desperatów z PH ci wmawia na co dzień, jesteś kobietą marnej urody, a wygląd jest zawsze najważniejszy, bo bez akceptacji czyjegoś wyglądu nie ma mowy o zbudowaniu zdrowego związku.
Niestety, jeśli już, to trafisz na podobnego sobie nieudacznika, który w pierwszej wiadomości nie napisze ci, że brak mu seksu, nie poprosi o numer telefonu i na pewno zrobi wszystko, abyś ty myślała, że jemu wcale nie zależy na dobraniu się do twojego tyłka.