Jestem w USA od 8-9 lat, mysle ze trzezwo myslacy, ale tez mam umiar w tym zdrowym rozsadku i czsami zywiol. Mysle o powaznym zwiazku. Lubie siebie ale jednak przydalaby sie ta bratnia dusza. Napisz alibo wyslij jakies te usmiechy czy tam co, odpowiem. Pozdrawiam Jarek