czy to naiwnosc czy niepoprawny optymizm sprawil ze jestem na tej stronie? juz nie szukam, poprostu wiem ze On mnie sam znajdzie...i czuje ze jest gdzies bardzo blisko...
przyjaciela, partnera, kogos z kim dzielic bede wszystkie poranki, wieczory i noce, z kim bede smiac sie i plakac, z kim podrozowac i robic zakupy. Kogos kogo bede kochac....z wzajemnoscia