Głos wewnętrzny spokoju nie daje,
Wewnątrz prawda dudni głucha,
Kłamstwo powoli prawdą się staje,
A wnętrze żadnej prawdy już nie słucha.
Wychowani na nadziei i na wierze,
Dziś wartości pod siebie weryfikujemy,
Mówimy głośno ale nie szczerze,
Prawdę tylko w ciszy odnajdujemy.
Sumienie uwięzione na smyczy,
Niech nie warczy i nie krzyczy,
Dusza głęboko wewnątrz zamknięta,
Niech nie widzi i nie pamięta,
A my dalej w labirynt, głębiej do lasu,
Ale to wszystko do czasu, do czasu, do czasu…