Jestem wesola blondynka, sredniej budowy i sredniego wzrostu- szczesliwa, ze nie musze juz pracowac! Lubie tanczyc, podrozowac i grzebac w ogrodku. Spacery po plazy tez sa fajne. W USA jestem 35 lat. Moj maz zginal w wypadku ladnych kilka lat temu z ktorego to zwiazku mam wspaniala, dorosla corke. Mieszkam na stale na Florydzie.
Wesolego, kulturalnego, w miare wyksztalconego i niekoniecznie podobnego do diabla Pana - ( to tylko tak dla zartow ) - z ktorym czulibysmy sie swobodnie w kazdej sytuacji, wzajemnie sie wspierali i mogli liczyc siebie. Abysmy nie mieli przed soba zadnych sekretow i zawsze robili to na co mamy wspolnie ochote. Rowniez niezaleznego finansowo - abysmy reszte zycia mogli spedzac na przyjemnosciach - ( uwazam - ze po to miedzy innymi pracowalismy cale zycie ). Serdecznie pozdrawiam wszystkich fajnych Panow i jestem pewna, ze kiedy sie spotkamy - na pewno nie bedziemy rozczarowani !!!
Jak juz napisalam - lubie podroze, taniec, towarzystwo, koncerty, wyskoki do fajnych restauracji na obiad czy do fajnej kafejki na dobra kawke. - Ale to wszystko tylko okazyjnie a na codzien - uwielbiam grzebac w moim ogrodku - (sadzenie kwiatkow i przygladanie - jak rosna sprawia mi mnostwo radosci i daje spokoj wewnetrzny - czego wszyscy tak bardzo potrzebujemy). Lubie tez czas spedzac w mojej kuchni gdyz woda za oknem wspaniale dziala na moja psychike.