Wyłącznie dla osób mieszkających w USA. Jeśli zdjęcie do Ciebie przemawia - spotkajmy się!
Opis moim zdaniem nie ma sensu. Każdy postrzega drugiego inaczej, własnymi oczyma!
Mieszkam w USA ponad 25 lat i mam uregulowany status.
PRAWDZIWA MIŁOŚĆ!
Na wstepie zaznacze, ze czuje sie jakbym wciąż miał 40 lat wiec nie szukam babci na emeryturze (wszystkie babcie przepraszam za szczerość) Zycie aż tętni we mnie!
...to nie plastikowe serduszka, amorki z gołymi pupami czy inne tandetne zabaweczki. Prawdziwą miłość nie jest ani czerwona, ani różowa tylko szara. Prawdziwa miłość poznaje się dopiero wtedy, kiedy przestaje się kochać swoje oczekiwania, domysły czy fantazje i wyobrażenia, a ponad nimi odnajduje się zwykłego, prostego człowieka. Z jego wadami i zaletami. Dokładnie takim jakim jest. A kiedy wbrew wszystkim rozczarowaniom uświadomisz sobie, że nie wyobrażasz sobie kolejnego dnia bez tej osoby, to właśnie wtedy, dopiero wtedy, będzie to prawdziwa miłość. Dopiero wtedy odkrywa się, ze w szarości ukryta jest cala paleta najpiękniejszych barw, a ta więź może byc nierozerwalna i trwała!
Generalnie jestem postrzegany wśród przyjaciół jako człowiek o dużym sercu, gdzie potrafię wysłuchać i pomoc często zapominając o sobie. Czas ucieka, pora wiec o zatroszczyć się o swój los.