Może i jestem trochę szalony i często nieobliczalny, ale w przyjaźniach i innych znajomościach bezsprzecznie cenię sobie stabilność. Życie jest wystarczająco przewrotne, żeby komplikować relacje międzyludzkie. Unikam konfliktów i szybko wybaczam. Niewiele oczekuję. Nie potrzebuję ciągłej atencji. Nikt nie musi przy mnie trwać i głaskać mnie po głowie. Tak naprawdę to nie jest obowiązkiem nikogo. Jeśli otrzymuję od ludzi coś dobrego - traktuję to jak prezent od życia, a nie jako coś, co mi się należy. Po prostu potrzebuję mieć świadomość, że bliska mi osoba gdzieś tam jest i pewność, że mogę zwrócić się do niej z każdą sprawą. Mogę liczyć na wsparcie i sam też zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby pomóc. Jeśli ktoś jest mi bliski to pójdę za nim w ogień i pomogę mu spalić wszystkie mosty, jeśli zajdzie taka potrzeba. Cenię sobie lojalność. Wychodzę z założenia, że w czyimś życiu się jest albo nie. ..i jeśli nie możesz się zdecydować, stoisz w drzwiach pomiędzy przeszłością a przyszłości
Jeśli dotrwałaś aż do tego momentu, o wiele łatwiej będzie mi powiedzieć kogo,lub czego nie szukam. Braku szacunku,awantur,kłótni z byle powodu … A co chciał bym znaleść? Normalność, bliskość , partnerstwo,sympatię i empatia i to wszystko najlepiej jak w jednym człowieku. Z wiekiem zmieniło się zapotrzebowanie na życiowe dramaty a wzrósł popyt na spokój i komfort.
Muzyka zawsze na pierwszym miejscu. Kocham ocean, słońce plażę ,rower rolki , łyżwy praktycznie wszystkiego po trochu. Ale lubię też spędzić wieczór w domu z lampką wina w dłoni.