Mam żonę w Polsce i w cale nie chcę jej zmieniać.
Jestem normalny (zweryfikowane przez znajomych). Nie normalne dla mnie jest przesiedzieć całą niedzielę z piwem w ręce, gapiąc się w TV na kolejny bardzo ważny mecz. Chciałbym mieć azyl od szarej codzienności, niektórzy nazywają to kumpel/a, przy czym ja osobiście preferuję rodzaj żeński tego słowa. Jestem uśmiechniętym, przesadnie miłym facetem z optymistycznym podejściem do życia, potrafię jasno i wyraźnie wyrażać swoje opinie.
Chyba właśnie Ciebie, jeżeli się ucieszysz z mojego towarzystwa, jeżeli będę mógł wpaść czasami ot tak na kawę, żeby sobie pogadać, a Tobie będzie miło z tego powodu! może np. poszli byśmy pooglądać turystów na rynku, albo do jakiejś galerii sztuki skrytykować czyjeś malarstwo. Chciałbym zabrać Cię do opery, a później na spektakl Crazy Horse. Ale ważne dla mnie będzie to, co TY chciałabyś zobaczyć, a czego nie.
Lubię zdjęcia, zwiedzanie, długie rozmowy. Jazdę samochodem, poznawanie nowych miejsc. Nic wyjątkowego, takie tam jak każdy. Przede wszystkim chciałbym poznać Ciebie i Twoje zainteresowania.