Chyba bardziej lubię i cenię intelektualne wyzwania oraz chęć poznania, nauki, ciekawość świata i ludzkiego umysłu czy ducha niż bezmyślne ględzenie podczas popijania kawki czy piwka, nawet jeśli w przytulnej atmosferze. Choć i to drugie nie jest złe ... a wręcz może być bardzo miłe. Byleby w miarę. Szczególnie, jeśli zamiast piwem rozkoszować się można lampką dobrego czerwonego wina a przy tym posłuchać spokojnej muzyki kameralnej lub jazzu w interesującym towarzystwie.