Jestem po rozwodzie. Wylądowałem dosłownie na ulicy jako bezdomny. Wierzę w prawdziwą Miłość, że ona jest prawdziwym bogactwem i jedynym. Jestem wysportowany, morsuje, pisalem ksiazki, udzielalem konsultacji terapeutyczne zdrowodnych. Czasowo znalazłem się w Holandii okolice Oss Velt. Nie szukam przygód. Pozdrawiam ciepło Grzegorz