Niestety, trochę skazany na autodestrukcję melancholik, z trudem nawiązujący kontakty z obcymi jednostkami, jednakże, gdy kontakt zostanie nawiązany, a czynniki okażą się sprzyjające, starający się pogłębić więź, by przenikała przez najintymniejsze pokłady jestestwa i na zawsze stopiła się w jedność umysłu i ciała.
Kiedyś pracownik linii produkcyjnych, porzucony desantem na tej zimnej, nieprzyjemnej, brytyjskiej ziemi, uwielbiający obserwować zawiłe relacje zachodzące w zamkniętych grupach ludzi, badający granice wytrzymałości i zmiany w polu świadomości w 14 godzinie monotonnego wkręcania milionowej śrubki, rozszyfrowujący skomplikowaną symbolikę tajemniczych spojrzeń pracowników linii produkcyjnej...
Potem oficer ochrony, a dzisiaj student tutejszego uniwerstyetetu.
Uwielbiający puste przestrzenie miasta o 5:30 nad ranem, snujące się po murach cienie zagubionych przechodniów, echo oddalających się kroków...
Zapach powietrza, 1.5 metra nad asfaltem, po sierpniowej burzy.
Nie szukam imprezowej dziewczyny, ale też i nie przyszłej czy obecnej matki. Szukam niezależnie myślącej dziewczyny.
Miłości i przyjaźni, autentycznej, czułej, prawdziwej dziewczyny, pragnącej stworzyć trwały związek oparty o zaufanie, ciepło, ale też o pasję, bliskość, dzikość serc. Szukam dziewczyny, która lubi dotyk, lubi się przytulać, w uścisku zasypiać, niezbyt dobrze znosi dystans, lubi czułość, lubi zarówno brać, jak i dawać. Wiesz, co mam na myśli? Uwielbiam również seks i mam ciągły apetyt na niego, nie będę Cie okłamywał, po prostu uwielbiam to robić ;))
Lamb, Four Tet, Portishead, Jan Jelinek, CocoRosie, Efterklang, múm, Amiina, The Cinematic Orchestra, Flunk, a czasem Colleen, Nina Nastasia, Joanna Newsom, Ane Brun, a gdzieś jeszcze dalej współczesna klasyczna...Ciągle szukam.
Błądzenie gdzieś pośród zapomnianych krakowskich uliczek, flaneuryzm na obrzeżach miasta, zwiedzanie starych torowisk, zapach asfaltu tuż po sierpniowej ulewie, prace naukowe Shulgina i Hofmanna, rozmowy na temat powyższego, filozofii, życia, odrobina cynizmu.