Moja obecna zona nie jest moja pierwsza zona. Nie mam dzieci z tego malzenstwa. Moje dzieci dawno juz sa dorosle i mieszkaja w Polsce. Pracuje jako "maintenance" w amerykanskiej firmie. Uzylem angielskiego okreslenia zawodu, bo w jezyku polskim nie ma jednowyrazowego odpowiednika okreslajacego ten rodzaj pracy.
Mialem wiele zainteresowan a nawet pasji, jak czytanie ksiazek, fotografia, szachy, bridge, wedkarstwo. W swoim czasie kazde z nich pochlanialo mnie nieomal zupelnie. Ciezka praca w US uczynila ze mnie nieomal warzywo. Obecnie lubie tylko kazdego dnia pograc troche w komputerowa wersje amerykanskiego scrabble.