Jak wiekszosc z nas zaprogramowany do zycia we dwoje gdzie nawet mala radosc jest podwojona a smutku tylko polowe oczywiscie z ta druga
pasujaca polowa. Praktyczny ale art,poezja lubie jak sa blisko. Moge zaplanowac wydatki na caly rok zeby pojechac na wymazone wakacje. Wole jedna ladna rzecz niz 100 bubli.
Lubie pomagac jesli ktos tego potrzebuje, zrobic cos trudnego dla satysfakcji(wejsc na wysoka gore albo przeplynac jezioro o poranku.)Moge pracowac cala sobote przy przebudowie lazienki ale wieczorem chetnie potancze,zobacze dobry film lub spotkam sie z przyjaciolmi.
Rowniez cieszy mnie jak sie czegos naucze.
Tak naprawde, to o sobie tak publicznie mowie pierwszy raz i nie bylo to takie latwe.
i jeszcze na koniec co absolutnie nie znaczy ze jest to malo wazne (wrecz przeciwnie)mam 18letnia corke ktora zaczela wlasnie studia.
szukam (zaczynam szukac)drugiej polowy ktora pomimo tego wszystkiego co napisalem powyzej bedzie mnie lubic, doceniac, cieszyc sie ze mna i pomagac mi.
no i jeszcze bedzie sie mi podobac. i mimo tego ze wiem o tym(jak spiewa Rynkowski).....ze ladny nie jestem ale jak kazdy z nas mam ten swoj ulubiony model w wyobrazni. Ale o tym pozniej.
lubie programy historyczne i naukowe lubie tanczyc i plywac czytac poezje i przebudowac lazienke, lubie nurkowac i pojechac do Grecji albo na narty.
dobrze mi pod namiotem i w dobrym hotelu. Lubie gory ale zdecydowanie bardziej kawalek wody po ktorej mozna pozeglowac lub zanurkowac