Cham i prostak, bezczelny gbur, dusigrosz, pociagam glosno nosem i polykam smarki, nie dokarmiam sikorek sloninka podczas mroznych dni, prysznic biore raczej rzadko, nie znam umiaru w jedzeniu i piciu i ogladam sie za kazda bialoglowa...poza tym cechuje mnie brak poczucia humoru oraz przednich siekaczy.. Raczej rzadko bywam trzezwy i robie bledy ortograficzne. Przyodziewam sie najczesciej w kufajke i obgaduje sasiadow. Fan Teresy Orlovsky. Fotek nie wstawiam, bo jestem poszukiwany przez personel szpitala psychiatrycznego im Sierotki Marysi w Belchatowie za ucieczke i przywlaszczenie sobie kaftanu bezpieczenstwa.
Prostej kobiety, fanki disco polo nieumiejacej zachowac sie w towazystwie i przynoszacej wstyd oraz witajacej mnie porcja wyzwisk w drzwiach po powrocie z pracy. Spora nadwaga mile widziana, niekoniecznie musisz miec wszystkie zeby z przodu..jesli nie przeczytalas w zyciu zadnej ksiazki to nie szkodzi